wtorek, 3 lipca 2012

Pierwszy : )


Rozdział 1
*Oczami Indiany*
Rano jak się obudziłam była godzina 10:37. Cariba jeszcze spała, jak co dzień.
 Zawsze wstawałam pierwsza. Weszłam do łazienki. Po chwili poczułam zimne krople na mej zaspanej jeszcze twarzy. Wytarłam je ręcznikiem. Trochę się obudziłam. Zeszłam na dół,
aby sobie coś zrobić do jedzenia. Niestety, lodówka znów świeciła pustkami, co oznaczało, że musimy jechać na zakupy.
\Nie miałam serca budzić tak słodko śpiącej Cariby, więc pojechałam sama. W hipermarkecie pakowałam do koszyka co popadnie. Zaczynając od mleka i jogurtów a kończąc na makaronie i jajkach.
 Jak już wróciłam do domu, zaczęłam wszystko rozpakowywać. Po kilku minutach w drzwiach od kuchni  zobaczyłam strasznie zaspaną Caribe.
Cariba – głośniej się nie dało? Obudziłaś mnie no!
Indiana – Przepraszam no!
Cariba – dobra spoko. Co dziś robimy?
Indiana – nie wiem co chcesz?
Cariba – yyy idziemy na plaże?
Indiana – spoko.
*Oczami Cariby*
Po słowie Indiany poszłam do swojego pokoju, aby wybrać sobie jakieś ubrania, następnie do łazienki, aby się umyć i uczesać.
 Założyłam na siebie siwe spodenki i białą bokserę. Do tego czarne trampki i małą torebkę sportową. Pod ubraniami miałam oczywiście strój kąpielowy.
Do torebki wpakowałam swój portfel i ręcznik jak i bieliznę na przebranie.
 Jak byłam gotowa zeszłam na dół, gdzie czekała na nie Indi.
Cariba – masz strój i ręcznik?
Indiana – to będziemy się kąpać? – spytała ze zdziwieniem.
Od razu pobiegła na górę. Pewnie aby założyć strój i spakować ręcznik. W Tym czasie ja poszłam założyć swoje trampki.
Jak chciałam założyć drugiego buta, Indi zeszła już gotowa na dół. Poczekałam chwile aż Indiana założy buty. Jak byłyśmy już gotowe poszłyśmy na plaże.
Nasze standardowe miejsce było koło fajnego ratownika, ponieważ tam był zawsze cień, no i nie tylko.
*Oczami Matt’a*
Jak szliśmy spokojnie na plaże zobaczyłem Caribe i Indiane.
Matt – wiesz co mamy zrobić prawda?
Arturo kiwnął tylko głową. Podlecieliśmy po cichu do Cariby, złapaliśmy ją ja za nogi a Arturo za ręce i wrzuciliśmy do wody.
Cariba – czy wy macie rozum czy tik taki?
Nie wiedzieliśmy co powiedzieć. Wiedzieliśmy tylko, że tak naprawdę nie jest na nas zła. Zawsze tylko tak mówiła a tak naprawdę w głębi duszy się śmiała.
*Oczami Cariby*
Oni oszaleli no! Jak się ich wystraszyła. Ale haha szczerze przyznam, że to było śmieszne.
A miałam się obejrzeć. Ale jakoś mi się nie chciało odwracać głowy.
Gdy usiadłam na swym ręczniku zaczęłam się śmiać z nimi.
Cariba – jednak macie tik taki hahahaha
Matt i Arturo – noooo.
Po praktycznie całym dniu poszliśmy do domu. Matt oznajmił :
Matt – wiecie, że dziś jest impreza? W tym fajnym klubie więc się szykujemy!
Po tych słowach myślałam w co się ubiorę. Hmm… Postanowiłam założyć sobie czerwone spodnie i białą bluzkę. Na imprezie przypomniało mi się, że jutro do szkoły.
„Ajj nie pójde sobie tam…” pomyślałam. Do domu wróciłyśmy dopiero o 4:39. Bez przebierania położyłam się spać.
 Byłam padnięta. Nie chciało mi się nawet wstawać do szkoły. Na kacu nie pójdę,
 bo już mam takie małe usterki w szkole to lepiej wole zostać. I tak w piątek zakończenie roku to tam.
*Oczami Indiany*
Nie miałam w ogóle siły. Jak zawsze po imprezie strasznie mi się chciało pić. Gdy się już położyłam zasnęłam.
Obudziłam się dopiero o godzinie 13:46. Cariba nadal spała, ponieważ w całej domu jej nie było. Wstałam i zrobiłam sobie opóźnione śniadanie. Znów duuuużo piłam. Włączyłam na vive.
Akurat lecieli 1D. Tańczyłam jak głupia. Wzięłam jak zwykle a na ful. Przypomniało mi się, że za niedługo ja ich zobaczę na żywo!
*Oczami Cariby*
Jak wstałam była godzina 14:17. Poszłam do ubikacji. Zeszłam na dół.
 Oczywiście wypiłam z 30 szklanek wody. Pić mi się strasznie chciało. Dobrze, że nie mają nauczycielki dzienników.
Nie wiem co by było, gdybym miała iść dziś do szkoły. Pewnie bym miała przerąbane. Po chwili podleciała do mnie Indiana, która zaczęła do mnie wrzeszczeć :
Indiana - „ Kumasz to, że za kilka dni spotkamy One Direction?!”
Cariba – Co?!!!!
Indiana – Nooooooo!
Zaczęłyśmy skakać jak głupie. Ja oczywiście miałam nadzieję, że coś za rapują.
________________________________
Kolejny rozdział jeśli będą 4 komy :  )
Dodawajcie do obserwatorów :  )
Również to zrobie :  )
A jesli jestecie
to komentujcie :  )

6 komentarzy:

  1. Ej, podoba mi się : )
    Myślałam, że nie przypadnie mi do gustu, ale przeczytałam i spodobało mi sie. I tak jak napisałam na Twoim fotoblogu, przeczytałam z nudów i wcale nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi sie ! Wszystloe twoje opowiadania czytałam. xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie się czyta, także możesz informować mnie na gg?
    Jakbyś nie wiedziała, to ja Gabi xd :)
    Zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń